Twarze Kanaanu – odcinek drugi

Dzisiaj kolejny odcinek – „Twarzy Kanaanu” pt. Lepsze jest wrogiem dobrego. Zapraszamy do lektury.

Zaprosił go do zespołu Maciek. Grzegorz to bardzo cierpliwy i wyrozumiały gość. Chcecie dowodu? Proszę! Było to na samym początku naszej znajomości, ani razu nie widzieliśmy się jeszcze, tylko rozmawialiśmy przez telefon. Perkusja do „Gdybym był bogaczem” w wersji na maksisingiel, była nagrywana z komputerowych loopów przez mojego przyjaciela Wojtka Piotrowskiego.

Ciągle coś z tymi bębnami było nie tak, no więc Wojti mówi: „Kubuś, nagraj mi te werble paszczowo, a ja ci wszystkie tremola, ze szczegółami, nagram tak jak chcesz.” rzeczywiście zrobił tak, święty człowiek. No a potem do tej perkusji Grzegorz miał dogrywać kontrabas. Wysłałem mu ścieżkę z samą perkusją mailem do Bydgoszczy… Po dwóch dniach Grzegorz dzwoni do mnie i pyta: „Kuba, o co chodzi z tym >> trrram ta tam tam tam? << Tak ma być w piosence???” Wtedy się zorientowałem, że wysłałem mu przez pomyłkę „paszczową” perkusję. Najpierw dostałem takiego ataku śmiechu, że żona się nieźle wystraszyła… A potem przyszedł strach. No tak, teraz to on już ze mną nie będzie chciał gadać…

Jednak, jako się rzekło, Grzegorz jest wyrozumiały. Nie tylko w tej kwestii. Nie wyjaśniłem jeszcze hasła wywoławczego. Grzegorz, jako Muzyk Dojrzały, WIE. Wie, że przeładowana piosenka jest bez sensu, nie ma co wrzucać za dużo na raz… no a ja, kiedy tworzę, ciągle czuję się jak spuszczony ze smyczy szczeniak, który radośnie rzuca się na wszystko co się rusza, bo kocha się bawić. No i wtedy przychodzi Grzegorz. Próbuje mnie namówić na jakąś odrobinę umiaru… bez skutku. Ale ciągle z nami jest!

Grzegorz Nadolny

You may also like...

Dodaj komentarz