El Camino

El Camino & Mariusz Kozicki.

Zespół EL CAMINO powstał jesienią 2010 roku, na bazie dwóch duetów: Marcin Malinowski-Mariusz Kozicki, Marlena Paśnicka-Mariusz Kozicki. Inspiracją do powstania grupy był występ duetu Marlena – Mariusz na festiwalu HOSANNA gdzie za kompozycje Mairusza „Do przyjaciela w bieli” otrzymali III nagrodę. Pierwszy koncert miał miejsce w październiku 2010 roku w Sanktuarium Fatimskim w Górkach z okazji Dnia Papieskiego.

Zespół występuje jako kwintet aczkolwiek trzon zespołu stanowi trio: Mariusz (trąbka)-Marlena (wokal)-Marcin (instrumenty klawiszowe). Repertuar zespołu to przede wszystkim kompozycje Mariusza-leadera zespołu. Utwory powstawały na przestrzeni ostatnich 3-4 lat i są owocem pielgrzymek, pracy w chórku parafialnym, a także osobistej refleksji nad miejscem Boga w życiu czlowieka.

Od początku działalność zespolu toczyła sie dwutorowo, z jednej strony próby i koncerty, a z drugiej pisanie i nagrywanie utworów na debiutancką płytę. W ubiegłym roku ukazała się  płyta pt. „Bliżej”. Album studyjny jest ciekawym eksperymentem, który wokół jazzu stara się skupić różne gatunki muzyczne. Wszystko to razem tworzy pewien klimat niepokoju, ociera się o muzykę industrialną, by zaraz zaskoczyć nas na moment funkowymi dźwiękami.

————————————————————————————————

Jestem pełen podziwu dla artystycznej odwagi twórców i żałuję, że nie pokusili się o jeszcze większy mariaż różnych stylów. Przy utworze „Pieśń o słońcu niewyczerpanym” – można odpłynąć. Słychać, że na tej eksperymentalnej drodze artyści czują się wyśmienicie. Natomiast, gdy próbują nagrać kawałek w klasyczny sposób, jak w utworze „Gdy mówisz kocham” – czuć w tym sztampę, pewien banał. Rozumiem, że media takie jak np.: radio mają swoje prawa i puszczanie „ogranych” utworów jest łatwiejsze, ale prawdziwe El Camino słychać dopiero w oryginalnych kawałkach. Tam dopiero możemy poznać talent i kunszt muzyków.

Cała produkcja jest zrobiona bardzo profesjonalnie (chociaż mixowi i masteringowi brakuje takiego ciepła dźwięku jak np.: u Tomasza Stańko). Kolejny z faworytów wyścigu. Pytanie pozostaje czy taki materiał nadaję się na koncert i porwie publikę Dobrego Miejsca? Jest to raczej muzyka do refleksji, ze słuchawkami na uszach, w deszczowy dzień, pozwoli nam „zadumać się” nad ewangelią z eksperymentalnym brzmieniem w tle.

Michał Bruszewski

*recenzja dla portalu Fronda.pl

 

Myspace: www.myspace.com/mariusz.kozicki

Producent płyty: www.m2records.eu

You may also like...

Dodaj komentarz