Debiuty 2013 – HIOB

hiob_www_2

Prezentujemy już ostatniego wykonawcę części konkursowej Debiutów 2013. Przeskakujemy w inny kraniec muzycznej stylistyki, bo HIOB to rap. Lecz przede wszytkim nietuzinkowy człowiek – poczytajcie!

HIOB, czyli Tomasz Karenko.
HIOB, czyli doświadczony przez Boga.
HIOB powstał na skutek tragicznego wydarzenia, jakim w grudniu 2010  stała się dla rodziny Tomka strata dziecka – od tej traumy to wszystko się zaczęło.

Odszedłeś cicho w sekrecie bez pożegnania
Na twym pierwszym zdjęciu została czarna plama
A w sercach rana, dramat jak zbrodnia i kara
I łzy na policzku oraz rzeczywistość szara
Nie oglądać się za plecy, to już wszystko się zdarzyło
Tyle marzeń oraz pragnień pozostało hiroszimą
Zgniłą chwilą, która może wydać owoc
Pomóc przełknąć gorycz straty, stanąć z podniesioną głową
Pozostać sobą? Już nie jestem tym kim byłem!
Z maniaka uporem proszę boga o tę siłę!

(frag. utworu „Memento Mori”)

Tomek doświadczył tego, że Bóg dał siłę. Dał siłę, by przetrwać ból, dał siłę i nową nadzieję. Dał też nowe życie, którym wraz z żoną cieszą się od jakiegoś czasu – córeczkę Zuzannę.

Hiob_www

Nie zawsze tworzył hip-hop. Z muzyką żyje blisko od ponad 10 lat – znane mu są klimaty rockowe, hard rockowe, grał też reggae. Teraz, jak sam mówi, Bóg skierował go w stronę stylistyki hip-hopowej. I wiedział, co robi – jak to On ma w zwyczaju wiedzieć. Trwają prace nad pierwszą płytą „Styl Południowo – Wschodni”, która ma ukazać się niebawem –  na wiosnę 2013. Oprócz tego, że Tomasz tworzy muzykę, jest mężem i ojcem oraz na co dzień zajmuje się pracą jako terapeuta osób niepełnosprawnych.

Sam o sobie mówi we wstępie do swojego bloga:

„Nazywam się Tomasz Karenko. Mam 32 lata. Jestem Katolem, mężem mojej żony, tatem naszej córki, wokalistą i tekściarzem w kilku projektach muzycznych. To moje kolejne podejście do napisania tego świadectwa. Poprzednie mogłoby mieć pewnie ze 30 stron, gdzie zawarłem z grubsza swoje życie. Przejście przez labirynt, przez upadki. Życie w ciepłym bezpiecznym szambie, choć na dłuższą metę śmierdzącym i niewygodnym. O swojej hipokryzji i próbie oszukania Pana Boga, a tak naprawdę najbardziej samego siebie.”

Po więcje warto zajrzeć tu:  http://hiobowy.blog.pl

 

You may also like...

Dodaj komentarz